![]() |
Program Ekologiczny Społem |
![]() |
Sklepy Lux |
![]() |
Sklepy Lux–mini |
![]() |
Karta klienta |
![]() |
Dyskonty S |
![]() |
Świat dobrych ubrań |
![]() |
Społem Znajomy Sklep |


Z jego zachęty powstały spółki w Jarocinie, Kostrzynie i Książu, zanim rozszerzył tę działalność na cały zabór pruski jako pierwszy patron spółek, powołany na to stanowisko przez sejmik poznański w październiku 1872 r.
"Radą i pomocą służyć bliźniemu
jest obowiązkiem każdego człowieka,
tem bardziej kapłana.
Kapłan powinien podnosić moralność
nie tylko nauką, ale także środkami
materialnymi".
– mówił ks. Augustyn Szamarzewski
Od czasu objęcia przez ks. Szamarzewskiego stanowiska patrona spółek datuje się ożywiona działalność Związku Spółek Zarobkowych i Gospodarczych. W 1873 r., w pierwszym roku jego działalności jako patrona, powstało aż 17 nowych spółek. W tymże roku patron, zbierając materiały statystyczne o spółkach, niezależnie od ich przynależności do związku, ustalił, że na terenie zaboru pruskiego istniały wówczas 74 spółki, w tym 68 spółek pożyczkowych, 4 spółki pożyczkowo–handlowe zajmujące się dostarczaniem surowców i 2 spółki spożywcze (w Gnieźnie i Królewskiej Hucie). Liczba członków w poszczególnych spółkach wahała się od 20 do przeszło 1000 osób. Średnia liczba członków przypadająca na jedną spółkę w pierwszych latach ich działalności wynosiła od 190 do 200 osób.
Na sejmiku w Krotoszynie w słowie wstępnym sprawozdania za 1874 r. ks. Augustyn Szamarzewski swój pogląd na zadania spółek wyraził następująco:
"Czasy nasze pojęły, że ducha należy w silne ciało przybrać, otoczyć mieniem, gonią więc za złotem, a smutna rzeczywistość woła: nie ma złota są tylko miedziaki, które jeszcze rdza długów upadku majątkowego i niegospodarstwa zjada... Cała zagadka naszego położenia będzie rozwiązaną, gdy nie będziemy się łudzić i pojmiemy, że w epoce miedzi żyjemy, gdy będziemy umieli gospodarować miedziakami. Małemi kapitalikami musi nasz świat pracować – przywrócić sobie byt, mienie, stanowisko i znaczenie, harcować z różnorodną konkurencją. Cała zaś trudność naszego położenia polega na tem, że małemi groszami mamy ten sam cel osiągnąć, który kapitaliści z łatwością wielkiemi zasobami zdobywają; mamy większą jeszcze trudność, bo mamy żyć, a kapitaliści mają tylko ten cel, by używać. Zadanie wielkie, zadanie wiekowe, bo drobny nasz grosz, jak krople w naszych rzekach ma się wspólnymi siłami zlać w wielki prąd, aby nigdy nie przestał nazywać się prądem.
Jednym ze sposobów gospodarowania temi miedziakami jest, by wszyscy, bez różnicy wieku i stanu, wszędzie i zawsze siłami złączonemi i groszami, o ile zbędą na nieodzownych wydatkach życia i gospodarstwa, zgromadzili sobie nieprzepadły kapitał, skąd nasza ekonomia gospodarcza, przemysłowa i rzemieślnicza czerpałaby zasoby do podniesienia gospodarstwa i nadania znaczenia i wartości pracy.