![]() |
Program Ekologiczny Społem |
![]() |
Sklepy Lux |
![]() |
Sklepy Lux–mini |
![]() |
Karta klienta |
![]() |
Dyskonty S |
![]() |
Świat dobrych ubrań |
![]() |
Społem Znajomy Sklep |


Stowarzyszenia spożywcze w Samborze i Stanisławowie przetrwały zaledwie do 1878 roku. Przyczynami ich upadłości były: niewłaściwa organizacja zarządu i nieumiejętne gospodarowanie, w szczególności zaś odstępstwo od zasady roczdelskiej – sprzedaż towarów po cenach targowiskowych. Natomiast Towarzystwo Spożywcze we Lwowie, wsparte bezprocentową pożyczką Rady Miejskiej i kredytem z Towarzystwa Zaliczkowego, istniało dłużej i miało w swej działalności momenty ożywienia, jak otwarcie własnej piekarni, jatki i składu opałowego. W 1885 r. lwowskie towarzystwo miało 813 członków, 16.249 zł reńskich kapitału udziałowego, 1.524 zł reńskich kapitału rezerwowego i 112.773 zł reńskich długów. Wartość zapasów towarów wynosiła aż 84.021 zł reńskich i wartość udzielonych kredytów – 26.136 zł reńskich.
Mimo, że Towarzystwo osiągnęło czysty zysk 1.004 zł reńskich, to w następnym roku upadło. Do upadłości przyczyniły się głównie: system sprzedaży towarów poniżej cen targowiskowych i na kredyt oraz przeładowanie sklepu towarami, na które był niewielki popyt.
Po tych niepowodzeniach lwowski "Ekonomista" pisał:
"Objaw to bez wątpienia smutny. Dowodzi bowiem straszliwego rozprzężenia pod względem stosunków i pojęć ekonomicznych u ludności naszej. Niepowodzenie stowarzyszeń konsumpcyjnych i surowcowych dowodzi, powiedzmy to bez ogródki i bez owijania w bawełnę, braku zmysłu oszczędności, bez którego ogólne odrodzenie się jest prawie niemożliwym".
Chociaż działalność stowarzyszeń spożywczych w teorii opierała się na wzorach zachodnioeuropejskich i powoływano się na pionierów roczdelskich, to praktyka znacznie od tego odbiegała. Życie na kredyt i nierozsądne żądania członków stowarzyszeń łamały zasady ograniczania asortymentu towarów do najpotrzebniejszych oraz sprzedawania ich po cenach targowiskowych i za gotówkę. Domaganie się, aby sklep był zaopatrzony w wyszukane towary zagraniczne, dawał towar na kredyt i stosował natychmiastowy upust cenowy, przy braku stanowczości kierowników, by odrzucić te żądania, doprowadził do tego, że trzeba było szukać pomocy z zewnątrz, bo kapitał udziałowy starczał zaledwie na urządzenie sklepu i opłacenie czynszu.
Dobry przykład kolejarzy
Niepochlebne opinie o pierwszych stowarzyszeniach spożywczych w Galicji przełamała dopiero działalność założonego w 1898 r. Stowarzyszenia Konsumenckiego Kolejarzy "Samopomoc" w Nowym Sączu. Jego powodzenie, po dwóch poprzednich nieudanych próbach w tym mieście z Towarzystwem Spożywczym, zlikwidowanym w 1897 r. i kolejową Spółką Spożywczo–Oszczędnościową, zlikwidowaną w 1896 r. Bankructwo tych spółek nauczyło "Samopomoc" przezornego gospodarowania i staranniejszego dobierania członków stowarzyszenia, uprawnionych do korzystania z kredytu. Sklep był zaopatrzony tylko w najpotrzebniejsze towary, których przeciętna rotacja następowała 20 razy w roku. Komisja, złożona z 3 osób, stale kontrolowała spłaty kredytów i zamykała kredyty tym, którzy wciągu 5 początkowych dni miesiąca nie uregulowali należności za poprzedni miesiąc.